Poszkodowany to nie konsument. Kiedy doczekamy się zmian?

Zgodnie z ostatnim orzeczeniem Sądu Najwyższego poszkodowany w wypadku nie może być traktowany, jako konsument a w związku z tym na pomoc z UOKiK nie ma, co liczyć. Teoretycznie nasi parlamentarzyści mogliby to naprawić jeszcze przed następnymi wyborami, ale praktyka życiowa idzie swoją drogą.

W świetle obowiązującego prawa osoba poszkodowana w wypadku, która zgłasza swoją szkodę do ubezpieczyciela nie może zyskać statusu konsumenta. Jest to główny wniosek, jaki wypływa z decyzji Sądu Najwyższego.

Przyczyna takiego stanu rzeczy jest natomiast znamienna. Poszkodowany, który otrzymuje wypłatę z odszkodowania OC sprawcy nie jest stroną umowy z firmą ubezpieczeniową, która dokonuje przelewu. Dla przykładu w przypadku ubezpieczenia Auto Casco (AC) konsumentem już jest, ponieważ zawarł z firmą ubezpieczeniową stosowną umowę.

Jakie są skutki takiego mechanizmu prawnego?

Osoba poszkodowana nie może się zwrócić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z prośbą o reprezentację np. w sprawach gdzie ubezpieczyciel zaniża wysokość wypłacanego ubezpieczenia.
Uchwała Sądu Najwyższego stanowiła odpowiedź na pytanie prawne zadane przez Sąd Apelacyjny, do którego odwołanie złożyli właściciele marki ubezpieczeniowej Uniqa.

UOKiK chciał w przedmiotowej sprawie nałożyć karę na towarzystwo ubezpieczeniowe za to, że uzależniało wypłatę sumy odszkodowania od faktu, iż poszkodowany ma wykazać celowość wydatku w postaci najmu samochodu zastępczego. W opinii urzędu działalność ubezpieczyciela była sprzeczna ze zbiorowymi interesami konsumentów.

W praktyce oznacza to, że orzeczenie Sądu Najwyższego dokonało podziału klientów na dwie grupy:
- mamy podpisaną umowę z ubezpieczycielem i jesteśmy traktowani, jako konsumenci
- dochodzimy roszczeń od firmy ubezpieczeniowej sprawcy zdarzenia i statusu konsumenta już nie posiadamy.

Sytuacje do siebie bardzo podobne, można nawet powiedzieć, że tożsame, ale w drugim przypadku ochrona naszych praw jest ograniczona.

Teoretycznie osoba poszkodowana może jeszcze skorzystać z pomocy Rzecznika Ubezpieczonych i Komisji Nadzoru Finansowego. Jednak w praktyce sam rzecznik nie posiada takich narzędzi działania jak UOKiK a sama Komisja skupia się raczej na badaniu stabilności finansowej danego ubezpieczyciela. Natomiast kary prze nią nakładane są niewspółmiernie mniejsze do przewinień firm ubezpieczeniowych. Powoduje to sytuację, w której firmie bardziej opłaca się łamać przepisy i płacić kary niż prowadzić działalność zgodną z przyjętymi regulacjami.

Zmianie powinna ulec definicja konsumenta znajdująca się w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Możliwość przeprowadzenia takiej zmiany nie powinna stanowić dla naszych parlamentarzystów większego problemu. Jednak w czasie przedwyborczej gorączki jest mało prawdopodobne, aby nasi posłowie zajęli się tak „niemedialną” kwestią.

Jednak wielu prawników podkreśla, że z optymizmem możemy patrzeć w przyszłość. Potrzeba ochrony praw osoby poszkodowanej jest tak ewidentna, że tylko kwestią czasu jest, kiedy odpowiednie zmiany do polskiego prawodawstwa zostaną wprowadzone. Konieczny jest jednak silny impuls ze strony konsumentów. Miejmy nadzieję, że nie będziemy na to czekać zbyt długo.

Potrzebujesz pomocy? Zostaw nam swój numer - oddzwonimy!

Imię
Miasto
Telefon